HA!
Ileż już o mnie naplotkowano...



Ileż to naopowiadano o mnie historii...
Książkę by napisać....
Plotkarstwo bierze się z zazdrości...
Każdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny. Fajnie by to "coś" odnalazł w sobie i zechciał popracować.. rozwijać...
Zająłby się sobą, własnym rozwojem osobowości.
A tak... pustka....
A przecież trzeba się czymś zajmować... no nie można tak siedzieć na czterech literach i nie robić nic.
Więc zaczynamy znajdować sobie OBIEKT.
Żywy człowiek najlepiej się do tego nadaje, prawda?
W owym obiekcie zauważamy.... "coś".... coś, co w nas samych głęboko ukryte. A czego nie mamy odwagi wyciągnąć z siebie na światło dzienne.
Zamiast pracować nad sobą, zaczynamy "pracować" nad OBIEKTEM.
Dorabiamy ideologię i.... plotka wróblem wylata, a wołem wraca.
I nagle zaczynamy postrzegać OBIEKT w zupełnie innym świetle.
A jak do tego będzie miał się OBIEKT???
Gdy ktoś wyrasta w zaniżonym poczuciu własnej wartości, gdy ma poczucie, że tak naprawdę jest.... "nikim" taka plotka może nawet złamać życie. Będzie czuć się gorszy... gorszy... aż popadnie w depresję.
Ale gdy jest świadom własnej wartości - cóż mogą mu zrobić takie słowa???
NIC!!!
Bo przecież OBIEKT wie! Wie, jaki jest, wie, co sobą prezentuje.
A to, co mówią o nim inni, jego samego nie dotyczy.
Ale czasem też i plotka może zrobić wiele dobrego
Jak długo o nim plotkują - tak długo jest w centrum uwagi - jest NA TOPIE
Pozdrawiam plotkujących i nieplotkujących, a słabszym życzę więcej wiary w siebie.
Pamiętaj:
JESTEŚ JEDYNY I NIEPOWTARZALNY!!!
Nikt ani nic nie jest w stanie tego zmienić.
No chyba że Ty sam...... na lepsze