Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozważania na temat miłości.
Autor Wiadomość
• artist77 • Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 330
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 17
Post: #1
Rozważania na temat miłości.
„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelka wiedzę i wiarę taka, iż góry bym przenosił ale miłości bym nie miał – byłbym niczym.
(...) Miłość nigdy nie ustaje, mimo że proroctwa się skończą,
choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
(...) Tak więc trwają wiara, nadzieje, miłość, te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.”

Odkąd ludzie zaczęli świadomie myśleć zdali sobie sprawę, że popęd seksualny, który nimi kierował do tej pory można ubrać w pewnego rodzaju ramy. Przecież nie może być tak, że człowiekiem kieruje tylko popęd musi być coś wyższego, wzniosłego, wyjątkowego, przecież musimy się jakoś odróżnić od zwierząt. I człowiek definicje pewnego uczucia, nazwał miłością. Definicja z pozoru wydaje się prosta, lecz niestety w naturze człowieka nic nie może być proste, więc definicje są różne i bardzo skomplikowane. Psychika każdego człowieka wbrew pozorom jest bardzo prosta i nie złożona, każdy chce być najmądrzejszy, najwspanialszy, wszechwiedzący, dlatego tez każda definicja miłości jest inna i dla każdego jedyna i słuszna.

„„Miłość”, jak pisze Bronisław Malinowski w swoim badaniu nad Trobriandczykami, dla Melanezyjczyka, tak samo zresztą, jak dla mieszkańca Europy, jest namiętnością, która mniej lub więcej dręczy duszę i ciało; prowadzi do licznych impasów życiowych, skandali i dramatów; rzadziej zaś wypełnia życie radością i szczęściem.”

Przedstawmy zatem wybrane koncepcje miłości:

Bardis uważał że istnieją trzy rodzaje potrzeb są to potrzeby fizyczne, psychologiczne i społeczne. Jeżeli partnerzy w równym stopniu zaspokajają swoje potrzeby miłość jest kompletna, jeżeli nie miłość jest niepełna. Bardis dokonał podziału miłości na trzy typy Miłość Orfeusza i Eurydyki w tego rodzaju miłości wszystkie potrzeby zaspokajane są na równym satysfakcjonującym poziomie. Jest to miłość silna, dająca spełnienie każdej ze stron.
Typ Zeusa to miłość niepełna. Główną rolę spełniają tu potrzeby fizyczne bez zauważenia potrzeb niefizycznych.
Miłość Penelopy jest również odmianą miłości niepełnej. Przeceniane są tu potrzeby niefizyczne, zaś niedoceniane zostają potrzeby fizyczne.

Erich Fromm twierdził że miłość jest sztuką. Aby móc kochać, człowiek musi postępować z miłością tak, jak z każdym innym rodzajem sztuki, malarstwem czy muzyką. Najpierw należy opanować teorię, a później zająć się częścią praktyczną Bycie kochanym, branie nie jest miłością, prawdziwa miłość Nie jest miłością branie, bycie kochanym; prawdziwa, dojrzała miłość sprowadza się do obdarzania nią partnera, oddawaniu siebie. Fromm wyróżnił miłość braterską, matczyną, miłość samego siebie, miłość Boga i miłość erotyczną. Przez miłość erotyczną rozumiał miłość opartą na połączeniu z drugim człowiekiem jako nie tylko uczucie, ale też decyzje, obietnice. Miłość erotyczna składa się ze świadomego zakochania, a więc decyzji bycia z drugą osobą poświęcając jej uwagę i troskę.

Robert J. Sternberg dokonał rozróżnienia trzech podstawowych elementów miłości. Są to intymność, namiętność i zaangażowanie.
Intymność scharakteryzowana została jako wszelkiego rodzaju pozytywne emocje, dzięki którym następuje przywiązanie, bliskość i wzajemna zależność partnerów od siebie.
Pozytywne uczucia które składają się na intymność są wynikiem umiejętności porozumiewania się, udzielania sobie wzajemnego wsparcia i pomocy.
Namiętność jest połączeniem silnych uczuć pozytywnych jak również negatywnych, często z mocno podkreślonym pobudzeniem fizjologicznym. W emocjach tych bierze udział silnie rozwinięta motywacja do maksymalnego zespolenia się z partnerem. Głównymi symptomami namiętności są: potrzeba bliskości fizycznej, zalewająca fala nadmiernej energii, podniecenie, całowanie, kontakty seksualne, pieszczoty czy obsesja na punkcie partnera. Dominującym jednak objawem namiętności są różnego rodzaju pragnienia erotyczne, jednak nie jest to tożsame z potrzebą seksualną, ponieważ ważnym elementem jest też potrzeba odnalezienia sensu życia, dowartościowania się itp. W odróżnieniu od potrzeby seksualnej umiejętność przeżywania namiętności miłosnej uwarunkowana jest kulturowo, nie wynika tylko z natury. Koniecznością jej przeżycia jest nie tylko znalezienie odpowiedniego obiektu namiętności ale również socjalizacja w kulturze wyznającej miłość romantyczną. Namiętność w przeciwieństwie do intymności energicznie rośnie szybko osiągając kulminacyjne nasilenie i prawie równie szybko gaśnie. Jest też oprócz tego uczuciem z istoty swej nierzeczywistym, ponieważ wymaga bezwzględnego umiłowania partnera, a jest to możliwe jedynie za cenę braku realizmu. Meritum namiętności jest w rezultacie jej zachłanność i zaborczość, ponieważ stojąc na pierwszym miejscu przysłania ona inne rodzaje aktywności życiowej.
Zaangażowanie jest świadomą decyzją i działaniem ukierunkowanym na zmianę relacji miłosnej w stały związek uczuciowy, na utrzymaniu go niezależnie od występujących utrudnień. Jest to więc składnik miłości, którego nasilenie sami kontrolujemy. Silne zaangażowanie może być czynnikiem skutecznie podtrzymującym dany związek. W parach zadowolonych z małżeństwa, zaangażowanie jest zazwyczaj najsilniejszym składnikiem podtrzymującym uczucie miłości w danym związku.

Kontekst kulturowy

W Europie ponowoczesnej większa część małżeństw zawierana była nie z powodu miłości czy też fascynacji erotycznej ale kierowała się aspektem ekonomicznym. Życie małżeńskie niskich warstw społecznych było narzędziem organizacji pracy na roli. Takie funkcjonowanie w społeczeństwie nie sprzyjało namiętnościom, w XVII wieku we Francji czy też w Niemczech, kontakty seksualne w chłopskich małżeństwach były bardzo rzadkie, ale mężczyźni często przeżywali pozamałżeńskie przygody seksualne. Wśród arystokracji swobodą seksualną mogły się też cieszyć „szacowne” kobiety, ponieważ swoboda seksualna była wyrazem władzy, dlatego też w pewnych kręgach kobiety zwolnione były z rutynowych obowiązków i mogły zająć się oddawaniu przyjemności seksualnej, która najczęściej nie miała nic wspólnego małżeństwem.

Na początku XII wieku w Europie Zachodniej doszło do ekspansywnego rozwoju życia intelektualnego i obyczajowego, powstało więcej szkół i bibliotek. Do Europy dotarły arabskie tłumaczenia dzieł Platona, Arystotelesa, Cycerona i Seneki wraz ze wschodnią kulturą przywiezioną przez Arabów do Hiszpanii. Na dworach francuskich nasiliło się pragnienie przepychu. Godne poważania stały się dworskie maniery, elegancja a także sztuka konwersacji z damami. Ideę miłości dwornej i nowe spojrzenie na kobiety propagowali trubadurzy. Miłość dworna zrodziła się na skutek brutalnej anarchii obyczajów feudalnych. Zawarcie małżeństwa w XVII wieku przez panów lennych było okazją do pomnożenia majątku, poprzez przyłączenie do własnych dóbr posagu żony lub ziem przypadających jej na mocy dziedziczenia. Jeżeli plan ten nie spełniał się, odtrącano żonę. Pretekstem umożliwiającym unieważnienie małżeństwa było oświadczenie iż w związku zachodzi pokrewieństwo czwartego stopnia. Poprzez takie naciągnięcia, które wywoływały wojny i spory, miłość dworna przeciwstawiała wierność niezależną od prawdziwego małżeństwa opartego na miłości. Doszło do tego że panować zaczął sąd że nie można pogodzić miłości z małżeństwem. Miłość dworna przeciwstawia się zarówno małżeństwu jak i „satysfakcji” miłosnej.

Idea miłości dworskiej polegała na możliwości zakochania się przez szlachcica w damie. Mógłby wtedy zostać jej rycerzem i poświęcić dla niej całe swoje życie, spełniając przy tym jej wszystkie, najbardziej dziwne i niebezpieczne zachcianki. Pomimo tego że miłość dworna stanowiła coś w rodzaju arystokratycznej gry, a także istniała w większym stopniu w literaturze niż w prawdziwym życiu, jej idea kwitła. Sam fakt zakochania od początku budził sprzeczności. Przede wszystkim musiało mieć miejsce poza małżeństwem ale jednocześnie rycerz musiał być wzorem cnót chrześcijańskich. Warunkiem miłości dwornej było wysokie urodzenie damy, tylko wtedy rycerz mógł ją wielbić tak jak można to czynić jedynie w stosunku do osoby postawionej wyżej. W sytuacji kiedy para chciałaby zawrzeć związek małżeński, kobieta miałaby niższą pozycję od swojego małżonka, co oznaczałoby że musiałaby mu być posłuszna, a to uniemożliwiałoby realizację ideału dworskiego.

Dla porównania w Chinach pojęcie miłości nie istnieje. Słowo „kochać” służy tylko określeniu stosunków między matką a synem. W małżeństwie miłość nie występuje, żywi się tylko mniejsze bądź większe uczucia. Chińczycy żenieni są w bardzo młodym wieku przez rodziców. Problem miłości w ogóle przy tym nie występuje, nie staje się sensem ich życia. Cytując Leo Ferrero: „ Cywilizacja chińska oparta jest na rodzinie, a rodzina na nieistnieniu miłości. Tradycje chińskie kładą na to nacisk. Wszelka manifestacja czułości między mężem a żoną uchodzi za coś niewłaściwego.”

Dla starożytnych małżeństwo miało tylko znaczenie ograniczone i utylitarne. Często zdarzało się konkubinaty. Małżeństwa chrześcijańskie, stając się sakramentem, wymagały wierności, która nie jest naturalna dla naturalnych popędów fizycznych człowieka.
Dla Platona miłość wiązała się z pięknością. Piękność była dla niego przede wszystkim intelektualną zawartością niestworzonej doskonałości. Cytując J. Ortegę „Nikt nie potrafi ocenić, jak głęboko przeniknęły pojęcia filozofii antycznej do świata zachodniej cywilizacji. Nawet najmniej wykształcony człowiek posługuje się określeniami i pojęciami Platona.” Taki zwulgaryzowany prowadzi do twierdzenia że miłość zależy od fizycznego piękna, w rzeczywistości jest jednak tak że atrybut miłości, przyznawany jest przez zakochanego wybranemu przedmiotowi miłości.

Miłość erotyczna to ukształtowana w ciągu całej historii kultury euroamerykańskiej instytucja społeczna. Instytucję społeczną w aspekcie socjologicznym możemy rozumieć jako grupę ludzi pełniących jakieś publiczne funkcje dla dobra zbiorowości społecznej. Wybrani przez grupę członkowie są jej przedstawicielami, powołanymi do zaspokajania potrzeb jednostek jak i całej zbiorowości, a także regulują zachowania członków grupy. Ludzie żyjący we współczesnym społeczeństwie korzystają z pracy ogromnej ilości różnych instytucji. Przychodzi na świat w rodzinie, proces socjalizacji dokonuje się w początkowym stadium w rodzinie, potem przedszkolach, szkołach itd. Spełnia się zawodowo w różnych zakładach pracy, korzysta z różnych sposobów komunikacji etc. Podsumowując każda jednostka dążąc do zaspokojenia swoich potrzeb funkcjonuje w sieci różnych instytucji, regulujących jej postępowanie i działanie.
O kulturowym rodowodzie miłości erotycznej świadczy jej historyczna płynność, jak również to że dzięki tej niesamowicie bezprecedensowej w skali globalnej instytucji udało się opanować Europejczykom świat dosłownie i symbolicznie. Ten rodzaj miłości jednoczący ze sobą dwoje ludzi odmiennej płci, przyczynił się do technicznego i ekspansywnego rozwoju naszej kultury, jakiej nie doświadczyły kultury starsze.
Miłość rozumiana przez Europejczyków czy też Amerykanów ma miejsce tylko w zachodniej rzeczywistości społecznej. Jest narzuconym konstruktem naszej kultury, którym próbują obciążyć antropologowie innym ludom „dzikich”, poszukując w zbiorowościach pozaeuropejskich tego co znajduje się wyłącznie w naszej kulturze.

Wyczerpująca definicja miłości powinna zawierać pojęcia namiętności, oszołomienia jak również długotrwałego i głębokiego zaangażowania. Najbardziej znanym podziałem, jest podział na miłość braterską oraz miłość erotyczną. Miłość braterska to wielka bliskość w stosunku do drugiej osoby, bez namiętności czy pociągu fizycznego. Może mieć miejsce zarówno w związkach nieseksualnych ale również seksualnych, gdzie pożądanie odgrywa nieznaczną rolę. Miłość erotyczna natomiast, to przenikająca tęsknota za drugą osobą. W przypadku odwzajemnienia napawająca nas ogromną ekstazą spełnieniem, jeżeli jednak jest nieodwzajemniona odczuwamy głęboki ból i smutek. Charakterystyczne dla tego rodzaju miłości jest przeżywanie pobudzenia fizycznego, które sprawia, że na widok ukochanej osoby szybciej bije nam serce.
Miłość namiętna oznacza integralną więź między seksem a miłością. Odczuwany magnetyzm do drugiej osoby, jest tak silny że dominuje nasze życie na każdej płaszczyźnie. Przewraca świat do góry nogami, sprawia że jednostka jest w stanie podejmować najbardziej irracjonalne i niebezpieczne decyzje.
Nie każda jednostka ma na takim samym poziomie ukształtowane zdolności do miłości erotycznej, dlatego różną siłą i głębokością ją przeżywają. Niektórzy przeżywają ją tak głęboko że dla niej są w stanie poświęcić wszystkie inne ważne cele i pragnienia, są też tacy którzy tego rodzaju miłość przeżywają kilka razy z różnym natężeniem. Są ludzie, którzy darzą głęboką miłością erotyczną kogoś w układzie pozamałżeńskim, ale jednocześnie kochają swoje dzieci, mają silne poczucie obowiązku i odpowiedzialności wobec nich, dlatego rezygnują ze spełnienia swojej miłości erotycznej. Tacy ludzie cierpią najbardziej. W przeciwieństwie do nich, są ludzie którzy miłość erotyczną traktują bardzo powierzchownie, niewiele zmienia ona ich życie. Niektóre jednostki wreszcie w ogóle nie potrafią kochać taką miłością, nie rozumieją jej często zaspokajając swoje potrzeby na drodze intelektualnej, poprzez sztukę, literaturę czy film.

Reprezentanci nurtu postmodernistycznego, uważają że miłość erotyczna jest tylko pewną konstrukcją wytworzoną dla potrzeb jakiejś kultury, tak jak miłość romantyczna na potrzeby kultury zachodniej. Według Stevi Jackson „aby miłość traktowana była jako zjawisko niezależne od społecznego i kulturowego kontekstu, w ramach którego jest ona doświadczana. Idea jakoby emocje były w jakikolwiek sposób prespołeczne i dlatego pozostawały poza socjologicznym polem widzenia, powinna ulec zmianie.” Patrząc na to w ten sposób, miłość to pewnego rodzaju ideologia która reguluje zachowania seksualne jednostek biorących udział w danej kulturze. Miłość jest zatem tylko wytworem kultury.

Według antropologów miłości natomiast, należy zredukować zachowania związane z miłością erotyczną do teorii ewolucji, biologii, psychologii poznawczej i genetyki. Wszelkie przejawy, czy też zachowania związane z miłością odnoszą do ewolucyjnej spuścizny Homo sapiens, a także do naszego wyposażenia biologicznego. Taka socjologiczna i antropologiczna koncepcja miłości erotycznej powinna zawierać w sobie również pierwiastek kulturowy czyli instytucje regulujące zachowania seksualne charakterystyczne dla danego społeczeństwa. Wydaje się że idealną definicją miłości erotycznej są słowa Janusza Gajdy:” Cechą swoistą miłości erotycznej jest biologiczne pożądanie prowadzące do zespolenia seksualnego połączone z silnym uczuciem więzi emocjonalno – psychicznej dwojga ludzi.”

Mit idealnej miłości w kulturze zachodu, głoszony w XII wieku przez trubadurów kontynuowany jest przez mit miłości pozamałżeńskiej a więc spontanicznej, bezkarnej, wykluczającej prokreację. Mit idealnej, nieszczęśliwej miłości, nie mogącej się spełnić z powodu bezkompromisowej kontroli społecznej, odrodził się na nowo wśród hippisów a potem homoseksualistów.

Na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat doszło do transformacji życia seksualnego ludzi Zachodu. Skutkiem tego była rewolucja seksualna do której doszło w wyniku procesu przemian postaw, zachowań i obyczajowości seksualnej. Czynnikami które przyczyniły się do powstania tego procesu były przede wszystkim popularyzacja metod antykoncepcyjnych, powstające ruchy na rzecz wyzwolenia kobiet, postęp wiedzy, emancypacja kobiet, hippisów. Rewolucja seksualna głównie charakteryzowała się akceptacją i liberalną postawą w stosunku do przedmałżeńskiej aktywności seksualnej, wolnych związków i mniejszości seksualnych, a także pozytywnej postawy wobec sztuki miłosnej, edukacji seksualnej, partnerstwa.

W obecnych czasach zdominowanych przez komunikację internetową, nowa fala rewolucji seksualnej poprzez swoją globalność jak również otwartość i akceptacja społeczeństwa na rozwój technologiczny w sferze seksu, ma nieporównywalnie większy wymiar niż ta która wybuchła w latach 60 – tych. „Rozkwit cyber - erotyki będzie ukoronowaniem rewolucji obyczajowej trwającej od połowy ubiegłego wieku Elektroniczne środowisko, wytworzone przez nową generację komputerowych technologii XXI wieku spełni metafizyczne pragnienie uwolnienia się z cielesnej powłoki i nieograniczonego kosztowania przyjemności kosztem wierności małżeńskiej i szczęśliwego pożycia seksualnego w realu.”

Bibliografia:
A. Giddens, Przemiany intymności. Seksualność, miłość i erotyzm we współczesnych społeczeństwach, Warszawa,
B. Wojciszke, Psychologia miłości. Intymność. Namiętność. Zaangażowanie, Gdańsk,
P. Matwiejczuk, Trobar znaczy odkrywca, artykuł opublikowany na stronie http://kulturalny.uw.edu.pl/trobar.htm,
D. de Rougemont, Miłość a świat kultury zachodniej, Warszawa,
K. Oatley, J. M. Jenkins, Zrozumieć emocje, Warszawa
T. Szlendak, Architektonika romansu, Warszawa,
E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert, Psychologia społeczna. Serce i umysł, Poznań.
K. Imieliński, Miłość i seks, Warszawa,
Wikipedia,
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2009 04:16:45 przez artist77.)
12-11-2009 04:02:23
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
idrazyk Offline
Zaprawia się w boju
**

Ilość postów: 10
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 2
Post: #2
RE: Rozważania na temat miłości.
Miłość jest prawdą absolutną nie zależną od wieku, płci ani od naszej seksualności. Miłość - to uczucie którym darzymy dziecko i starca, mężczyznę i kobietę. To jak okazujemy swoją miłość - to już całkiem inny temat . Miłość i seks wcale nie muszą iść w parze. Pozdrawiam ciepło i serdecznie . Irena Drążyk.

Let us be what we are in the real life and respect each other.Heart
12-11-2009 12:25:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
annaija Offline
Przyjaciel

Ilość postów: 213
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 8
Post: #3
RE: Rozważania na temat miłości.
Miłość

Przyszła nie wiadomo kiedy,
nie wiadomo skąd
nie pukała,
weszła oczekiwana
cichutko przykucnęła
rozejrzała się skromnie
została na dłużej
ukołysała myśli rozproszone
przytuliła serce rozszalałe
wygoniła lęki
wyrzuciła śmieci
usiadła skromnie
zadomowiona
została na dłużej
14-11-2009 00:09:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Hammerfall Offline
Zbanowany

Ilość postów: 53
Dołączył: Nov 2009
Post: #4
RE: Rozważania na temat miłości.
Artist77 napisalas ze - Psychika każdego człowieka wbrew pozorom jest bardzo prosta i nie złożona .
Nie zgodze sie z tym. Dlaczego !? Dlatego ze to co proste ma prosta defincje i opis. Idealnym przykladem na to jest - Kolo - ktore jest rzecza nieskomplikowana a wiec co za tym idzie jego definicja i opis tez jest nieskomplkowany.
Wracajac do psychiki to nawet nie ma jednej , obowiazujacej jej definicji i tez opisu oczywiscie. Sa rozne szkoly , rozne definicje czesto wykluczajace sie nawzajem.
Lecz kazda z nich mowi o Ego czyli instynkcie samozachowawczym. Posiada je zwierze i czlowiek. Lecz czlowiek potrafi myslec abstrakcyjnie tym rozni sie od zwierzecia. Automatycznie nasze Ego potrzebuje bardziej skomplikowanych narzedzi by funkcjonowac , istniec czyli zyc.
Potrzebuje Ono wytlumaczenia , nazwania by istniec chodzi o ten caly lek pierwotny. Dobrym przykladem jest czlowiek pierwotny a burze i pioruny. Wytlumaczyl sobie ich pochodzenie , istnienie sila wyzsza czyli bostwem. I odrazu lepiej sie poczul.

Tak samo znami jest a dobry przyklad to ... ciemnosc i jakis dzwiek ktorego nie mozemy zdefiniowac , nie znamy pochodzenia jego ... co wtedy dzieje sie z czlowiekiem !?
Lecz ta sama sytuacja lecz z ta roznica ze dzwiek mozemy z definiowac znamy pochodzenie jego ... co wtedy dzieje sie z czlowiekiem !?
W pierwszej sytuacji opanowuje nas lek pierwotny przed czyms nieznanym gdyz nie wiemy jak sie bronic , co robic itd. i ten lek najczesciej doprowadzi nas do szalenstwa .
W drugiej sytuacji lek pierwotny nie opanuje nas gdyz dzwiek jest zdefiniowany a wiec wiemy jak sie bronic , co robic .
Ego jak dla mnie jest totalnym dziwolagiem np. kwestia samobojstw !? Niby instykt samozachowawczy a zwierzeta i ludzie popelniaja samobojstwa.Gdzie tu logika ?
Wytworem Ego np. tez jest rasizm czyli roznica w wygladzie ... On jest glupi bo rudy , on szybciej biega bo to murzyn , jestem inteligentniejszy bo jestem zolty itd. i itp.
A ze to temat rzeka to bede konczyl.
I jeszcze jedno ale tym razem pytanie o co chodzi w tym zdaniu - Mit idealnej, nieszczęśliwej miłości, nie mogącej się spełnić z powodu bezkompromisowej kontroli społecznej, odrodził się na nowo wśród hippisów a potem homoseksualistów.
Gdyz nie rozumiem co maja hippisi i homoseksualisci do mitu idealnej czyli nieszczesliwej milosci.
P.S
Oczywiscie jak kiedys zajrzysz i bedziesz chciala odpowiedziec na to pytanie to bedzie fajnie a jezeli - nie ... to nic sie zlego nie stanie .
18-11-2009 04:34:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
• artist77 • Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 330
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 17
Post: #5
RE: Rozważania na temat miłości.
Witam.
Może tak będzie jaśniej?

Badania M. Mead – amerykańskiej socjolożki, wywarły wielki wpływ na młodzież lat sześćdziesiątych. Przez „dzieci kwiaty” została okrzyknięta guru wolności seksualnej. Jej przesłanie było jasne. Gdzieś na świecie istnieją urocze miejsca, „rajskie wyspy”, które nie zostały skażone naszą zepsutą cywilizacją. Można stworzyć idealne społeczeństwo także i u nas, ale dopiero wtedy, gdy seksualność wyzwoli się spod jarzma moralności zachodniej, europejskiej, chrześcijańskiej. Mead sugerowała, że drogą do wyzwolenia jest przede wszystkim wyzwolenie się od zakazu współżycia przed- i pozamałżeńskiego, oraz od nierozerwalnego małżeństwa. Nie są to opinie nowe. Już w XII wieku mit idealnej miłości głosili wędrowni śpiewacy, zwani trubadurami. Bohaterką ich miłosnych pieśni była zamężna kobieta, nieszczęśliwa w miłości, która po kryjomu spotyka się z młodym, przystojnym i wrażliwym kochankiem, najczęściej kawalerem. Jest on gotowy dla niej umrzeć. W pieśniach głoszono ideał miłości czystej, która mogła się zrealizować tylko poza małżeństwem. Jej uwieńczeniem była zdrada małżeńska, czyli współżycie seksualne wykluczające poczęcie dziecka . Od tego czasu w kulturze zachodu funkcjonuje mit miłości pozamałżeńskiej, spontanicznej, bezkarnej, wykluczającej prokreację, jako miłości prawdziwej, szczerej i autentycznej. W XII damy dworu, rozczytane w poezji trubadurów, marzyły o takiej miłości, utożsamiały się z nieszczęśliwą kobietą i narzekały na swoje małżeństwo. Właśnie ten mit idealnej, nieszczęśliwej miłości, która nie może się zrealizować z powodów sztywnych reguł społecznych, odżył wśród hipisów w latach sześćdziesiątych, a obecnie jest kultywowany wśród homoseksualistów.
18-11-2009 12:56:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Hammerfall Offline
Zbanowany

Ilość postów: 53
Dołączył: Nov 2009
Post: #6
RE: Rozważania na temat miłości.
Witam tez...
Niestety nadal nie chwytam.
Na podstawie swych badan M.Mead postawila teza ze nie genetyka a warunki srodowiskowe sa odpowiedzialne za zachowania czlowieka ( popieram tez ta teze ) ,
tez i za zachowania seksualne. Jej badania i tez kilku innych naukowcow byly podwalinami do wybuchu rewolucji seksualnej.
Z tego co wiem to byla Ona tylko naukowcem , nie bawila sie w jakies przeslania , sugerowania co zmienic , co ulepszyc. Stawiala tylko tezy z ktorymi jedni sie zgadzaja a drudzy nie , tak to z tezami jest.
Zas trubadurzy wzieli na tapete historie Tristana i Izoldy ( Bog jeden wie czy prawdziwa ) i tak powstal mit ze milosc idealna jest miloscia nieszczesliwa co najpiekniej opowiedziane jest w Romeo i Julii .
Zaprzeczeniem tegoz mitu jest historia Pigmaliona i Galatei .
Nie wiedziec czemu kultura nowozytna tak sobie ubzdurala ze jak milosc idealna to fatalnie musi sie skonczyc.
Jesli chodzi o hippisow to mit tejze idealnej lecz nieszczesliwej milosci byl jednym z wielu symboli doroslego spoleczenstwa przeciwko ktoremu ta rewolucja wybuchla. Moim zdaniem bylo to dobrym wytlumaczeniem i usprawiedliwieniem zaspokajania wlasnych , czasami dziwacznych upodoban seksualnych.
Bo to co sie dzialo w komunach hippisowskich to ... hohohooooooooooooooo!
Ale co maja z ty wspolnego homoseksualisci to nie chwytam gdyz nie slyszalem o zadnym homoseksualnym kulcie idealnej czyli nieszczesliwej milosci .
Cos tam czasami czytuje ale o homoseksualistach i takim kulcie nie slyszalem jak babcie drapcie.
18-11-2009 15:16:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
• artist77 • Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 330
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 17
Post: #7
RE: Rozważania na temat miłości.
No tak to już z Mead jest, że nie wszyscy się z nią zgadzają natomiast ja ją bardzo cenię. A propos homoseksualistów być może to kolejna tylko teza ale do mnie przemawiaWink Ale prawda jest taka, że ilu socjologów czy filozofów tyle prawdWink Pozdrawiam.
18-11-2009 15:25:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Hammerfall Offline
Zbanowany

Ilość postów: 53
Dołączył: Nov 2009
Post: #8
RE: Rozważania na temat miłości.
Jak wspomnialem Popieram Jej teze ze nie genetyka a warunki srodowiskowe nami kieruja.
A wracajac do hippisow to czasami moze warto by bylo znalesc sie w jakies komunie ... no bo dla czego by nie !?
Moglbym wtedy naprzyklad krzyknac - Hippiski moje ! Oni zabraniaja wielokatow przez co ograniczaja nasza wolnosc , nasze czlowieczenstwo.
Chcecie byc zniewolone zasadami , przykazaniami czy wolne i szczesliwe ?
Jezeli to drugie to ...dziesieciokacik prosze !
Ale masz racje zycie bylo by prostrze gdyby nie bylo tysiac tysiecy prawd czyli tysiac tysiecy filozofow ... a teraz czas obiad zjesc... .
Hej !
P.S
Jak wrzucasz usmiechy w odpowiedz ?
W odpisie wiem gdyz sa obok pola wpisu , a tu niestety ich nie widze.
A wiec napisz prosze jak to robisz .
Pozdrawiam !
18-11-2009 16:57:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
• artist77 • Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 330
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 17
Post: #9
RE: Rozważania na temat miłości.
Wiesz ja myślę, ze gdybym żyła w tamtych czasach na bank byłabym hipiskąBig Grin
Ps: Uśmiechy wstawiam z klawiaturySmile
Mówisz o obiedzie to idę po kawę Big Grin pozdrawiam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2009 17:07:55 przez artist77.)
18-11-2009 17:01:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
• halusia • Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 455
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 7
Post: #10
RE: Rozważania na temat miłości.
Ło Matko.... jakie dywagacje....
Ktoś tu kiedyś napisał, że z prawdą jest jak z d.... Każdy ma własną.
Zapewne jakieś wzorce czerpiemy... od rodziców... dziadków... sąsiadów... znajomych...
Genetyka też robi swoje.
Nie na darmo powtarza się znane stare powiedzenie:

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

A miłość...???

Miłość jest uparta jak koń narowisty i kapryśna jak dziecko

No czyż nie jest tak?
Żyjesz sobie spokojnie jako singiel... masz to życie jakoś poukładane... każdy dzień taki sam... potrafisz przewidzieć każdy kolejny ruch...
Prawie jak jasnowidz Wink

I nagle.... strzała amora.... I co się dzieje???

Myśli lecą w zupełnie innym kierunku, Twój misternie układany od długiego czasu plan życia sypie się jak domek z kart, mózg projektuje własne filmy, niekoniecznie związane z prawdą....
I właściwie wszystko jest nie tak...

Im dalej brniesz w tą miłość, tym większa rewolucja w Twoim życiu się tworzy.

I tak dalej... i tak dalej....

Chyba każdy z nas przeżył taki odmienny stan świadomości.
I od rodzaju wypadków zależy, kiedy ta "zasłonka" z oczu spadnie.

Ale mimo wszystko. Miłość istnieje, i to taka prawdziwa !

Rozejrzyjcie się wokół, będąc na spacerze.

Nie potrzeba przytaczać mniej czy bardziej sławnych psychologów i socjologów.
I nie ma się co sprzeczać...
Są małżeństwa, które obchodzą pięćdziesięciolecie ślubu, a może i więcej....
I nadal są razem... aż ich śmierć rozdzieli...
Ileż razem musieli przejść???
Przecież życie we dwoje nie składa się tylko z przyjemnych chwil.
Te gorsze też bywają... nawet częściej niż te dobre.

Ot... sztuka nauki drugiego człowieka.
Sztuka kompromisu.
Sztuka zrozumienia motywów postępowania.
Sztuka dialogu.
Sztuka...
Sztuka...
Sztuka...

Ja jej niestety nie posiadłam Sad

I chylę czoło, gdy na ulicy widzę mocno starszego pana, wspierającego się jedną ręką o laskę... a drugą podaje swojej wybrance serca, by nadal mogła wesprzeć się na jego ramieniu.
By nadal czuła bezpieczeństwo.

Ileż miłości można wyczytać z tak prostych gestów...

Moje pokolenie... jeszcze uznaje te zasady, ale... pokolenie moich dzieci... już nie Sad

Nowe pokolenie inaczej rozumie miłość

Pęd za pieniądzem... wulgaryzm na każdym kroku... bycie we dwoje dla... seksu....

Ech....

Koło zamknięte... kielich wypity... los wypełniony...
08-01-2010 22:18:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:



MyBB, © 2002-2012 MyBB Group | © 2010 CouCiebie.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.