Ocena wątku:
- 1 Głosów - 5 Średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
Rozważania na temat miłości.
|
| Autor |
Wiadomość |
Wodniczka_
Zbanowany
Ilość postów: 70
Dołączył: Dec 2009
|
RE: Rozważania na temat miłości.
Myślę,że często powielamy błędy naszych rodziców,niejako przyjmując ich normy/często złe/,którymi nas obdarzają w dzieciństwie ,jako własne...nie zdajemy sobie sprawy ,że wiele z nich możemy po prostu zmienić.
Tak jak napisałaś...innego życia nie znają.Zawsze mamy wybór,możemy coś z naszym życiem zrobić lub dojść do wniosku,że nie mamy ochoty na zmianę..ale wszystko to musi być poprzedzone świadomością stanu rzeczy.Bo czy każde dziecko alkoholika musi być alkoholikiem?Czy każde dziecko z rozbitej rodziny nie ma szans na założenie kochającej rodziny?Czy bite dziecko musi w konsekwencji bić potem własne dzieci?
Nie,ale w każdej tej sytuacji trzeba sobie uświadomić dlaczego tak się zadziało..może byłem bity bo moja matka też była bita ...i jej matka też...ale czy w związku z tym ja też muszę?Otóż nie muszę,ale wymaga to sporo pracy nad sobą i zmiany zachowań,co niejednokrotnie wiąże się ze strachem,bólem itd
"Kochaj kiedy możesz. Ufaj kiedy możesz. Kiedy trzeba pokaż kły ..." Illusion
|
|
| 10-01-2010 21:15:22 |
|
Wodniczka_
Zbanowany
Ilość postów: 70
Dołączył: Dec 2009
|
RE: Rozważania na temat miłości.
Halusia a kto decyduje czy kogoś stać czy nie..czyż nie my sami dokonujemy wyboru?Czy aby owa niemożność wynika właśnie z tych naleciałości,którymi nieświadomie nas zasypano w dzieciństwie?
Dlatego wielu tak trudno rozpocząć pracę nad sobą,bo wymaga to uświadomienia sobie tego faktu,takiej potrzeby.
Jeśli nie wiesz ,że jesteś chora to czy powiesz wtedy"nie mam ochoty się leczyć"?Nie,bo nie masz świadomości choroby.Jeśli natomiast zapadnie diagnoza to czy wtedy powiesz sobie "nie stać mnie by wziąść się za leczenie"..też nie,bo masz już świadomość stanu.A więc podstawą rozpoczęcia czegokolwiek jest uświadomienie sobie potrzeby.
"zrozumieć motywy i intencje zachowań drugiego człowieka"..przecież to awykonalne,bo czasem on sam ich nie rozumie,co najwyżej mogę akceptować bądź je tolerować,bo nie mam na nie żadnego wpływu
"Kochaj kiedy możesz. Ufaj kiedy możesz. Kiedy trzeba pokaż kły ..." Illusion
|
|
| 10-01-2010 23:31:06 |
|
Wodniczka_
Zbanowany
Ilość postów: 70
Dołączył: Dec 2009
|
RE: Rozważania na temat miłości.
Nie widzę przezywania i trwania w miłości bez pracy nad sobą
(11-01-2010 08:12:35)halusia napisał(a): R
Ja odpadam. Nie zwykłam walić głową w mur.
Masz wybór,zostać lub wyjść..każdy wybór przyniesie skutek..jak w miłości
"Kochaj kiedy możesz. Ufaj kiedy możesz. Kiedy trzeba pokaż kły ..." Illusion
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2010 10:51:00 przez Wodniczka_.)
|
|
| 11-01-2010 10:49:21 |
|
przemijas55
Przyjaciel
Ilość postów: 644
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 16
|
RE: Rozważania na temat miłości.
Mieliśmy wpisywać tutaj swoje zdania o miłości, swoje rozważania o miłości, a zaczął się jarmark miłości i powtórzę się... narzucanie własnej wizji miłości. Nie powinno być tak. Każdy z nas ma swoją niepowtarzalną miłość i żadna postronna osoba nie powinna zamykać nam jej w widełkach wzorców i sztamp!
"Genialni mężczyźni właściwie nie powinni się żenić"..., to nie o mnie, to o genialnych mężczyznach ha ha ha...
|
|
| 11-01-2010 10:57:48 |
|
Wodniczka_
Zbanowany
Ilość postów: 70
Dołączył: Dec 2009
|
RE: Rozważania na temat miłości.
Przemijas a czy ktoś zamyka w widełkach?To że z czymś sie nie zgadzamy albo mamy inne zapatrywanie oznacza właśnie dzielenie się własnym zdaniem.
"Kochaj kiedy możesz. Ufaj kiedy możesz. Kiedy trzeba pokaż kły ..." Illusion
|
|
| 11-01-2010 18:02:25 |
|